U osoby całkowicie lub częściowo unieruchomionej uszkodzenie tkanek spowodowane długotrwałym uciskiem może rozpocząć się bardzo szybko – niekiedy pierwsze niepokojące zmiany pojawiają się już po kilku godzinach. Wskazane w tytule 2–3 godziny nie są uniwersalną granicą, ponieważ tempo rozwoju odleżyny zależy m.in. od stanu skóry, krążenia, odżywienia, wilgotności i możliwości samodzielnej zmiany pozycji.
Gdzie najczęściej zaczyna się odleżyna?
Najbardziej narażone są miejsca, w których kość znajduje się stosunkowo blisko powierzchni skóry. U pacjenta leżącego na plecach szczególnej kontroli wymagają przede wszystkim pięty, okolica kości krzyżowej i guzicznej, łopatki, łokcie oraz potylica. Przy częstym leżeniu na boku zagrożone są także biodra, kostki, kolana i okolice uszu.
Długotrwały nacisk utrudnia prawidłowe ukrwienie tkanek. Problem może dodatkowo nasilać tarcie oraz siły ścinające, np. gdy pacjent zsuwa się po materacu przy wysoko uniesionym zagłówku.
Samo sprawdzenie skóry raz dziennie może więc nie wystarczyć u osoby z wysokim ryzykiem. Warto obserwować ją również podczas zmiany pozycji, mycia i przebierania.
Materac statyczny i dynamiczny – na czym polega różnica?
Materac statyczny rozkłada ciężar ciała na większej powierzchni. Do tej grupy należą m.in. specjalistyczne materace piankowe przeznaczone dla osób zagrożonych odleżynami. Trzeba przy tym odróżnić je od zwykłego materaca z pianki używanego w domowym łóżku – sama obecność pianki nie oznacza skutecznej redystrybucji nacisku.
Materac przeciwodleżynowy dynamiczny, nazywany również zmiennociśnieniowym, działa inaczej. Jego komory są naprzemiennie napełniane i opróżniane przez pompę. Dzięki temu punkty największego nacisku na ciało zmieniają się cyklicznie, a poszczególne obszary tkanek są okresowo odciążane.
Nie oznacza to jednak, że rozwiązanie dynamiczne jest automatycznie najlepsze dla każdego pacjenta. Sprzęt powinien odpowiadać rzeczywistemu poziomowi ryzyka.
Jak dobrać materac do konkretnego pacjenta?
Przy wyborze trzeba uwzględnić przede wszystkim stopień mobilności. Innych warunków potrzebuje osoba, która potrafi samodzielnie obracać się w łóżku, a innych pacjent całkowicie zależny od opiekuna.
Znaczenie mają również choroby współistniejące, stan skóry, problemy z nietrzymaniem moczu lub stolca, niedożywienie oraz obecność już istniejących ran. Im więcej czynników ryzyka, tym ważniejsza staje się profesjonalna ocena pielęgniarska lub medyczna.
Koniecznie trzeba również sprawdzić zakres masy ciała przewidziany przez producenta materaca. Zbyt duże obciążenie może powodować zapadanie się pacjenta i kontakt jego ciała z twardym podłożem pod materacem. Z kolei niektóre systemy wymagają odpowiedniego ustawienia ciśnienia dla masy i budowy ciała użytkownika.

Dlaczego poduszki nie zastąpią odpowiedniego materaca?
Jednym z częstych przekonań jest założenie, że wystarczy obłożyć pacjenta poduszkami. Poduszki mogą być bardzo przydatne do pozycjonowania – np. do oddzielenia kolan, stabilizacji kończyny czy odciążenia określonej okolicy – ale nie zastępują powierzchni właściwie rozkładającej nacisk.
Źle ułożona poduszka może nawet stworzyć nowy punkt ucisku. Nie należy również stosować przypadkowych podkładek w kształcie kół czy innych rozwiązań, które skupiają nacisk na niewielkiej powierzchni.
Najlepsze efekty daje połączenie odpowiednio dobranej powierzchni z prawidłowym pozycjonowaniem pacjenta.
Jak zauważyć odleżynę, zanim powstanie rana?
Pierwszym sygnałem nie musi być otarcie ani przerwanie skóry. Niepokojąca może być utrzymująca się zmiana koloru skóry, która po odciążeniu nie wraca szybko do normalnego wyglądu. Na jasnej skórze często widoczne jest zaczerwienienie, natomiast przy ciemniejszej karnacji zmiana może mieć odcień fioletowy, sinawy albo po prostu różnić się od otoczenia.
Miejsce zagrożone może być również cieplejsze lub chłodniejsze, twardsze, bardziej miękkie albo obrzęknięte. Pacjent zachowujący czucie może zgłaszać ból, pieczenie lub dyskomfort.
Jeśli zmiana koloru nie ustępuje po odciążeniu albo pojawia się pęcherz czy uszkodzenie skóry, potrzebna jest profesjonalna ocena rany.
Materac nie zwalnia ze zmiany pozycji
Nawet dobry materac zmiennociśnieniowy nie powinien być traktowany jako zamiennik regularnego pozycjonowania. Częstotliwość zmian pozycji należy ustalać indywidualnie, uwzględniając stan pacjenta, jego tolerancję oraz reakcję skóry.
W praktyce warto prowadzić prostą obserwację: w jakiej pozycji pacjent leżał, kiedy został obrócony i jak wyglądała skóra podczas kontroli. Pozwala to szybciej wykryć miejsca wymagające szczególnego odciążenia.
Czy materac dynamiczny musi się „dotrzeć”?
Materac zmiennociśnieniowy nie ma klasycznego okresu docierania. Przed położeniem pacjenta musi zostać prawidłowo rozłożony, napompowany i ustawiony zgodnie z instrukcją urządzenia.
W pierwszych dniach opiekun i pacjent przyzwyczajają się natomiast do pracy pompy oraz regularnych zmian twardości poszczególnych komór. Warto sprawdzać, czy pacjent nie zapada się zbyt głęboko, czy przewody nie są zagięte i czy urządzenie nie sygnalizuje nieprawidłowego ciśnienia.
Źle dobrany sprzęt może utrudniać leczenie
Jeżeli odleżyna już istnieje, pozostawienie miejsca pod ciągłym naciskiem może utrudniać regenerację tkanek i sprzyjać pogłębianiu uszkodzenia. Sam zakup dowolnego produktu opisanego jako przeciwodleżynowy nie rozwiązuje więc problemu.
Znaczenie ma jednoczesne odciążanie rany, właściwa pielęgnacja, regularne pozycjonowanie, kontrola wilgotności skóry oraz odpowiednie odżywienie pacjenta. Dobór materaca przy istniejącej odleżynie najlepiej oprzeć na ocenie lekarza, pielęgniarki lub specjalisty leczenia ran. W profilaktyce odleżyn nie chodzi bowiem o jeden element wyposażenia, lecz o cały system codziennej opieki nad osobą unieruchomioną.
